Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stefan Żarów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stefan Żarów. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 października 2017

Rozkoszując się wielopostaciowością

Stefan Żarów to poeta, który w interesujący sposób nawiązuje do tradycji literackiej, nie tracąc przy tym swego podmiotowego stylu i współczesnej jak najbardziej formy wyrazu. Słowo jego wierszy, oczywistego przecież materiału poety, jest słowem wyciszonym emocjonalnie, pozornie tylko precyzyjnie chłodnym w swym wyrazie. Sądzę, ze to nie tyle podpieranie się tradycją, co rodzaj podskórnie demonstrowanej albo lepiej: wyrażanej wiary, że są w życiu rzeczy i stany trwałe, niezmienne, piękne, a przez to po prostu do życia tegoż niezbędne – tyleż osobistego, co w równej mierze społecznego. Nie jest to poezja, która wdziera się do świadomości odbiorcy, lecz uwagę jego i przychylność zdobywa, ujmuj go swą delikatna zadumą, obficie dopełnianą pewnego rodzaju nostalgią. Ale i w tym nastroju dominuje swoisty hymn pochwalny na cześć życia. Mimo jego ograniczeń i nieodwracalnego, bezpowrotnego przepływania. Poeta bazuje na własnych doznaniach i doświadczeniach, ale w ten sposób poddaje na próbie wrażliwości, czy potrafimy dostrzec to, co jest naszym wspólnym, ludzkim przeżyciem i poznaniem.