
I dziś muszę/ żyć w
nieskończoność/ wciąż na wydechu –
takimi słowami autorka tomiku „Pisane ciszą” puentuje wiersz „Nieskończenie”.
Można dostrzec w tych słowach jakiś stygmat ponadczasowego trwania, ową
sugerowaną moc twórczego przetwarzania haustów
życia, wykradanych powietrzu, i poetyckiego filtrowania szeptów duszy,
wejrzeń we własne sumienie i myśli płynące na fali skojarzeń, obrazów, epifanii
przeżywanych chwil.