Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiersz miesiaca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiersz miesiaca. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 stycznia 2020

Bezsenność - Hudy Katarzyna


kiedy niepokoję  noc
podglądając ją przez okna
bosymi stopami budzę podłogi i dom
snuję się w półcieniach
pomiędzy dniem a dniem

czy wtedy mój rozum śpi
i jestem własnym duchem
przenikam się jak przez ścianę
nie czuję ciała lecz ból

czy bez reżimu umysłu
można o sobie zapomnieć
nie odwiedzać  choćby od święta
nie życzyć  miłego życia
nie pytać czy w porządku

gdy nocą wykradam się cicho
spod kołdry świadomości
czy wtedy mój rozum nie śpi
i kocem przykrywa me sny


piątek, 2 sierpnia 2019

Błogosławieni niewiedzący - Anita Róg

może zostanę ciutkę lepszym człowiekiem
kiedy będę żyć w niewiedzy

gdy nie dowiem się ile płatków
spadło z mojego polnego maku
ile łez anielskich może
wchłonąć ziemia gdzie był Eden
dlaczego odszedłeś nie zostawiając
nawet szelestu swoich kroków
w echu piosenki jesiennych liści

tym razem nie spłoszę tych nagich motyli
szukających kwiatów na naszej rozłące
podobno twoje szczęście w raju
trwało zaledwie kilka chwil matko Ewo
gdybyś tylko nie tknęła soczystej wiedzy
nie musiała odejść z krainy szczęśliwości
ja wciąż tylko pytam dlaczego

nie otrzymuję odpowiedzi
nie mogłam zameldować się w Edenie




środa, 3 lipca 2019

Międzyczasie - Jakub Koza

Dzień wali się wokół nas 
duszony przez córkę mroku.
Zmęczony zegar jęczy przesuwając czas do przodu.
Nie może przerwać pracy-kwintesencji jego istnienia.
Myśli o przeszłości i przyszłości
nigdy o teraźniejszości.
Pamięta wszystko i wszystkich,
nie ukryjesz się.
On ciągle cię dręczy.
Biegnie i biegnie.
Ciągnie od tyłu za włosy.
Widzisz go kątem oka
starasz się z całych sił, aby cię nie wyprzedził
mówisz sobie, że o nim nie myślisz
a w międzyczasie
tak nie jest.

Kradnie twoje ja.
Jak nożyk robi delikatną dziurę w twoim worku piasku
usypuje się
kiedyś zwiotczeje.
A on i tak cię nie wyprzedzi,
tylko ty się nie zatrzymuj.

czwartek, 6 czerwca 2019

Ja i... - Anity Róg

stawiam wielokropek na końcu
każdego wyrazu wypisanego
na mojej twarzy

ścieram gumką oznaki ekspresji
to nie teatr
nie jestem marionetką

wiesz trudno być
pytajnikiem przecinkiem kropką
MUSIEĆ coś oznaczać

dać się interpretować
setkom nieznanych oczu
nie być kroplą w morzu

tworzymy zgraną parę
ja i wielokropek
crescendo każdej emocji







poniedziałek, 6 maja 2019

Cyfrowe notatki - Jakub Koza

Weneckie lustra
oni nas widzą
towarzyszą nam na każdym kroku
udajemy, że nie wiemy
nie widzimy.
Teraz też
obserwują Cię.

Też was widzę
tak, boję się.
Bez strachu byłbym zuchwalcem.
Nie lubię ryzyka
a jednak
cofam i rozpisuje,
znacie moje plany
nic nie wiecie...
Ja też

w tym świecie
nie jestem pewien kim jestem.

Zmiany muszą nadejść.



niedziela, 28 kwietnia 2019

Soczewka - Justyna Żelazo


nauka starców z dnia na noc
staje się coraz bardziej dziadowska
nie przystaje do nowych formularzy czasu
tabelek coraz głębiej zawiłych

czy nie będzie
wzniesionych do góry paluszków
wzruszonych małych ramion
zielonej naiwności
w oczach maluszka

czy przestanie wiedzieć
że zwiastunem wiosny są klucze
wrzaskliwych ptaków
burzy - czarne brylanty
jaskółek
a wielki wóz raz jest nad a raz
obok jabłoni w ogrodzie?

to błahostka
pewnie mu wystarczy
wiosenny sale na wieszakach
chmurka z błyskiem pogody
odległe galaktyki
w soczewce monitora.

piątek, 29 marca 2019

Myśl - Katarzyna Hudy


Usiadła mi myśl, na ramieniu niczym ptak
Znieruchomiałam, by  jej nie spłoszyć
Chwilę kręciła się, łapiąc równowagę,
Jedynie kątem oka mogłam zobaczyć,
jak jest delikatna i płochliwa
Z daleka, w pospiechu
nie można zauważyć jej uroku.
Stałam nieruchomo,
by nawet mrugnięciem oka jej nie spłoszyć
Tak bardzo chciałam ją zatrzymać,
by ją  zapamiętać.
Serce otworzyło mi się na oścież,
a podmuch wiatru i skrzypiące drzwi
spłoszyły moją ptaszynę myśli.
Zostałam z pustką w głowie

poniedziałek, 25 lutego 2019

Legenda portowa - Stefan Żarów


W takie dni
zamglone
wysokich fal
pochłaniających światło
znika perspektywa

Flotylle porzucone w kipieli wód
majaczą o portach
dalekich rejsach
odkrytych wyspach
na oceanie czasu

Marynarze znużeni bezczynnością
przesiadują w tawernach
w milczeniu
bębniąc palcami po obślizgłych blatach stołów
oczekują na wyjście z portu

Trwa taniec
rekinów i zwykłych płotek
wokół przeciwległych kontynentów
opuszczone sterownie
puste cokoły przyszłych morskich wilków

Pewnego dnia
Inez zawiedziona czekaniem
porzuca zanurzający się balast
otwiera okno bezpieczeństwa
nakreśla linie nowego brzegu

wtorek, 11 grudnia 2018

Nad stajenką betlejemską - Krupa Ryszard


Nad stajenką betlejemską,
Gwiazdy jasny blask.
Panna Czysta rodzi Syna,
Panna pełna łask.

Uśnij Boża ma Dziecino
w żłóbku - kolebeczce swej.
Niech łzy z oczu Twych nie płyną,
błogosławić nam chciej.

Nie przyjęli Cię w gospodzie
- w domach chłodnych twierdz.
Jezu nowo narodzony
przyjdź do naszych serc.

Skrusz w nas pychę i obłudę,
duszy dodaj sił.
Ojciec zesłał Cię na ziemię,
by świat lepszy był!

wtorek, 13 listopada 2018

Wolność - Auguatyn Barbara

Uczeni w pismach świętych
i mądrych przy blasku świec
kreślili jej nieuchwytny kształt

precyzyjnie odmierzali
siły przyciągania
nic nie mogło wymknąć się
spod oświeconych palców

dla uzyskania czystej formy
prawdę oddzielili od życia
ona jedna mogła zagrozić
nieomylności kapłanów

którzy odchodzili na bok
sami skazywali się na wzgardę
i miano barbarzyńców
wolność nie jest cnotą za życia

dopiero po śmierci
pobożne sępy
łapczywie wyrywają
relikwie

czwartek, 13 września 2018

Finalis Concerto - Stefan M. Żarów

                                      wspomnienie Janusza Kapuścińskiego
poeta
to samotny hobbit
strażnik ostatniego nokturnu
płodny szczep oliwnego ogrodu

sczytujący czas
który dla ciebie już nieistotnym epizodem

ziemskiej wędrówki
pomieszkiwania
pomiędzy swymi

dom
praca
rodzina
pejzaż rozpostarty pomiędzy skrzyżowaniem ulic
a listą uczniów szkolnego dziennika

niosłeś pofałdowaną pamięć
podręczników historii
skonfrontowany z otaczająca rzeczywistością
opisywałeś przeszłość w codziennych zmaganiach
z różnoraką materią.
Muzy poezji uwalniały cię ze schematu życia

...pewnego jesiennego przedpołudnia w parkowej scenerii
w Jasienicy Rosielnej słuchaliśmy głosu Twojej poezji zawieszeni na podeście wirujących liści Podkarpackiej Izby Poezji


wtorek, 28 sierpnia 2018

Fantastyka - Justyna Żelazo


życie pod kołdrą
nużące kłótnie z brzuchem
przewidywalność podwyższonego ciśnienia 
przechowywanie kapsli 
i paragonów
jak rzeczy śmiertelnie
ważnych

marny przepis na chwałę
opatulone szczęście 
niknie w oczach

zatem lubimy umierać
liczy się każda apokalipsa 
prywatne czasy ostateczne

gdzie można stanąć do walki 
przechytrzać
kąsać

przeżyć tylko po to 
by nie umierać

ze strachu przed Niczym.


czwartek, 5 lipca 2018

Wieczorna bukolika - Michalski Zbigniew


wieczór z wprawą magika rozsypał ciszę
w przepastnych płucach świata
wśród rozstajów i pejzaży zaokiennych
Morfeusz pląsa lekko na palcach

zmęczony czas usypia bez pytania
o czym rozprawiają spadające gwiazdy
których światło pokrywa ciemność
urokliwą patyną

wczorajsze rozterki zawstydzone
wyszły znienacka trzaskając drzwiami
płyciutka noc śpiewa bluesa
zapełnia sen świata wyrazistą fabułą

bezsenność niczym naga gołąbeczka
grucha przed mymi oczyma

myśli bezwstydnica
że wreszcie chwyciła wołu za rogi

gdy tymczasem to tylko zając


wtorek, 19 czerwca 2018

Podszewka osobowości - Stefan Żarów

nie dostrzegam okna poprzez które mógłbym dojrzeć jutro
dawniej wystarczyło uchylić okiennice a wpadały lata
teraz wszystko przysłania ściana
wypełnia mój mikrokosmos
już nie czytuję klasyków Jesienina
przeminęły fascynacje „Dżumą” czy pierwotnym kalectwem
„W poszukiwaniu straconego czasu”
egzystencjalizm przeżarł moje ciało doświadczam go aż nadto
można by rzec znam go z autopsji
z biernego oglądacza stałem się jego codziennym uczestnikiem
byt ukształtował moją postawę
ona i moje psyche koegzystują w zupełnej symbiozie…

czwartek, 17 maja 2018

Wiosna - Kłaczyńska Joanna


Po dywanie kwiatów
powoli
w orszaku trzech ogrodników
nadchodzi Ona
Królowa Wiosny
w sukni z bladoróżowych
kwiatów jabłoni
ze złotych mleczów koronie
bukiet konwalii
pachnące berło
trzyma w dłoni.
Nad nią skrzydlaci heroldowie
hymny życia śpiewają
wokół świat się zieleni
ogrody rozkwitają.
Ci co wiosny nie czują
zimna Zośka mówią o Zosi.
A Zofia gorącym sercem
ciepło przynosi.



poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Antyrealność - Róg Anita


pokroiłam moje myśli
przystroiłam w słowa
wyliterowałam się

podałam ci to na obiad
na krwistoczerwonej tacy
poprosiłeś o dokładkę

wystarczyło mi tylko
jedno spojrzenie i już wiem
wiem że nic z tego nie zostało

zebrałam resztki
po nadgryzionych cyfrach
niestrawionych przez zegar

układam je w stos
podpalam
stoję obok

czy zajmą w końcu
moje antyrealne
myśli


sobota, 14 października 2017

Jesienią - wiersz Izy Trojanowskiej z "Babińca Literackiego"

martwię się o drzewa

o tej porze roku mają bezbronne ramiona

jeszcze niedawno dźwigały mięsiste brzoskwinie

krwiste czereśnie ciążyły ku ziemi

a pełne soku jabłka same rwały się do rąk

teraz cierpią na niechcianą nagość

gałęzie wykrzywiają się w grymaśne pałąki i trzeszczą

pod naporem każdego zbyt napastliwego podmuchu

a ja boję się że są tak słabe jak ciało anorektyczki

mogłabym pomóc

objąć osłonić nabrać wiatru w usta

ale po drugiej stronie szyby

umiem tylko mocniej wbijać ramiona w fotel

znakomicie naśladować pejzaż



środa, 5 lipca 2017

Tam gdzie piętrza się polarne zorze



Pamięci Mieczysława Działowskiego

odszedłeś bezszelestnie
tam gdzie
piętrzą się polarne zorze
sny niespełnione płaczą

teraz przed Tobą
imponująca przestrzeń
nowy przydział
wyznaczy Ci Najwyższy

drzewo wieczności
zaszeleści liśćmi swymi
bo wśród żywych
wzlatywałeś wysoko

na trajektorii doli
pokonałeś wiele kryzysów
wierząc że doczekasz
chwały niebios

za to nasz Stwórca
Cię po królewsku przyjmie
bo zasłużyłeś
zacny Przyjacielu

sobota, 17 czerwca 2017

Intrerpunkcja



żyjemy po przecinku
bojąc się by nie po
pauzie czy kropce

interpretujemy myślniki
średniki pytajniki i inne
znaki intencjonalne

stojące NAM na DRODZE

czasem zastanawiam się
czy tylko po to by
od nowa prać te same brudy

które SĄ jak NIEZAPOMINAJKI

ludzie zmieniają styl pisma
ciężko wyczuć te obce istoty
dlatego może lepiej

żyj po przecinku